iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Polak poTRAFI!

Przeczytałam dzisiaj, że Polacy mniej chętnie grają w gry losowe a sprzedaż losów Lotka spadła o 20%. Muszę przyznać, że mnie ta informacja nawet cieszy. Oznacza przecież, że ostatnie zwyżki cen losów zostały zauważone przez wielu, którzy uznali, że gra jest już nie warta świeczki. Pewnie teraz szukają szczęścia w czymś innym lub gdzieś indziej. Wydaje się, że nie bez znaczenia mogło być też kilka podejrzanych incydentów związanych z grami losowymi  m.in.  6 identycznych cyfr padających w dwóch losowaniach pod rząd. Może powiedzieć, że to było w Bułgarii… i co nam do tego. A jednak po bliższym przyjrzeniu się sprawie okazuje się, że losowanie owo przeprowadzono w Polsce. Tak, tak to szczególne losowanie odbyło się w  Polsce, pod okiem komisji i było transmitowane na żywo w telewizji.

yle="width: 305px; height: 202px;" alt="" />

Podobno dwa identycznie zestawy liczb mogą  przytrafić się spontanicznie i prawdopodobieństwo takiego zdarzenia wynosi, wyliczyli to matematycy,  jeden do czterech milionów dwustu tysięcy. Nie trzeba być matematykiem, żeby stwierdzić, iż  prawdopodobieństwo, że ktoś nieuczciwy maczał w tym palce jest znacznie większe. Dlatego nie dziwi mnie spadek sprzedaży losów i cieszy rosnący sceptycyzm grających. Zawsze lepiej liczyć na szczęście zdobyte własnym sumptem niż wyręczać się ślepym losem.

Komentarze (0)
Szczęśliwe przypadki

Pewne sekwencje cyfr powtarzają się w moim życiu w zastanawiający sposób.  6 i 9, związane pierwotnie z moją datą urodzenia, dają osobie znać w co ważniejszych, szczęśliwych momentach. Dużo by o tym pisać… Dość powiedzieć, że w 2006 i 2009 roku działo się więcej niż w innych latach, które pamiętam.
Wczoraj - 26 stycznia znowu powtórzyła się ta sekwencja charakterystycznych cyferek. Dotarły do mnie wyniki egzaminu CAE (Certificate In Advanced English). Obawiałam się nieco jak wypadnę, gdyż trudno mi było wygospodarować wystarczającą ilość czasu na naukę.  Ponadto zrezygnowałam (w ramach oszczędności) z uczestniczenia w drugiej części kursu przygotowującego. Zależało mi jednak bardzo, żeby zdać a 560 zł, które uiściłam w ramach opłaty za egzamin nie przepadło. I choć żywiłam tylko nieśmiałe nadzieje, że zdam to przedsięwzięcie uwieńczył SUCES!
 Grunt to nie poddawać się i próbować mimo niewielkich nawet szans na powodzenie. Znowu objawiła się magiczna 6 i 9 zarówno w liczbie punktów, które otrzymałam jak i szczęśliwej dacie. A może ja sama zwracam większą uwagę na te domniemanie szczególne dla mnie cyfry i dlatego wydaje mi się, że za mną podążają?
Czy Wy też macie liczby, które zdają się towarzyszyć wam w ważnych chwilach życia?

Komentarze (0)